Ród Karczewskich w historii Ciepielowa: między dokumentem a literacką fikcją
O tym, co mówią źródła, a czego nie da się dziś rozstrzygnąć bez nowych dokumentów
Wątek Karczewskich należy do najciekawszych zagadnień w dawnej historii Ciepielowa, ale wymaga ostrożnego czytania źródeł. Na pierwszy plan wysuwa się Józef Karczewski herbu Jasieńczyk — dziedzic Ciepielowa, starosta liwski, poseł, uczestnik konfederacji barskiej, zmarły w 1793 r. i pochowany w miejscowym kościele. Obok niego pojawia się Michał Karczewski herbu Jasieńczyk — jego brat, podkomorzy czerski, działacz sejmikowy, znany z biogramu w Polskim Słowniku Biograficznym, a w opowiadaniu K. S. Bodzantowicza „Muszkieter” pokazany jako człowiek mówiący o „moim Ciepielowie”, pomagający Pułaskiemu dzięki znajomości miejscowych dróg, błot, grobli i mostu.
Problem polega na tym, że źródła historyczne dotyczące Ciepielowa wyraźnie wiążą z tą miejscowością Józefa, natomiast opowiadanie literackie przypisuje silny związek z Ciepielowem Michałowi. Czy autor pomylił imię? Czy celowo przeniósł na Michała elementy miejscowej tradycji związanej z Karczewskimi? Czy korzystał ze źródła, którego dziś nie mamy pod ręką? Tego nie da się rozstrzygnąć na podstawie samych znanych obecnie tekstów. Można jednak uporządkować świadectwa.
Józef Karczewski w źródłach ciepielowskich
Najważniejsze świadectwo miejscowe znajduje się w dziewiętnastowiecznych „Zarysach ziemi Opatowskiej i Sandomierskiej”. Autor najpierw przypomina dawne początki miasta:
„Trzymając się biegu rzeczki Iłża, inaczej Chotczą zwanej, możemy dotrzeć do ubogiego miasteczka Ciepielów, które Marcin Kazanowski zakładając w r. 1548 na gruntach wsi tejże, od herbu swego Grzymałowem chciał nazwać, jak też i przywilej Zygmunta I na to zezwala. Lud na przekor możnowładcom, dawne miano dotąd zatrzymał. Ciepielów, według świadectw dyplomatów, za Zygmunta III przemysłowem był miasteczkiem, jak prawie wszystkie inne w 16 wieku siedziby miejskie.”
Po tej informacji następuje zdanie kluczowe:
„Dziś, prócz kościoła, w którym spoczywają zwłoki Józefa Karczewskiego w roku 1793 zmarłego, niegdyś dziedzica tego miejsca, nic nie zatrzyma wędrowca w Ciepielowie, będącego obecnie własnością p. Świdzińskiego.”
Ten fragment daje trzy pewne informacje: Józef Karczewski był dziedzicem Ciepielowa, zmarł w 1793 r., a jego zwłoki spoczywały w ciepielowskim kościele. Dla historii lokalnej jest to zapis podstawowy. Nie mówi o Michale. Nie mówi o epizodzie z Pułaskim. Nie wspomina o grobli ani moście. Łączy natomiast Ciepielów jednoznacznie z Józefem.
Drugim ważnym źródłem jest nekrolog Józefa Karczewskiego z „Korrespondenta Kraiowego y Zagranicznego” z 1793 r. W wiadomości z Radomia zapisano:
„Z Radomia d. 3. Listop: Zszedł z tego świata dnia 31. Paźdz: r. b. JP. Jozef Karczewski niegdyś Ssta Liwski, w wieku 81 życia swego z żalem familii, przyjaciół, znajomych i poddanych. Obywatel ten nieokryty Orderami i tytułami, o które niestarał się, owszem za ofiarowane dziękował, nie może przecież nie być policzonym w liczbie Obywateli zasłużonych swojej Ojczyźnie.”
Nekrolog ma charakter pochwalny, ale zawiera konkretne elementy biografii. Karczewski zostaje przedstawiony jako obywatel zasłużony, nie zabiegający o ordery. Dalej gazeta podaje:
„Pierwszą młodość przepędził na Dworze drugiego i trzeciego Augustów. Został potym Starostą Liwskim, oddawał zawsze bezstronną sprawiedliwość współobywatelom. Był n. razy Posłem. Nakoniec w roku 1769 w czasie Konfed: Barskiey zostawszy Marszałkiem Ziemi Liwskiey w tym nieszczęśliwym Rzpltey czasie za granicą z hazardem utraty majątku przebywać musiał, nadwerężywszy znacznie własny majątek.”
W tym miejscu Józef Karczewski wychodzi poza wymiar lokalny. Jest starostą liwskim, posłem i działaczem konfederacji barskiej. Z materiału biograficznego przywołanego z Polskiego Słownika Biograficznego wynika, że był synem Antoniego, kasztelana liwskiego, i Heleny z Grabianków; posłował na sejmy z różnych ziem i województw, a w 1769 r. skonfederował ziemię liwską i jako jej marszałek zasiadł w Generalności konfederackiej. To dobrze zgadza się z nekrologiczną wzmianką o marszałkostwie ziemi liwskiej.
Nekrolog kończy się obrazem powrotu do kraju i ostatnich lat:
„Powróciwszy do kraiu, resztę życia przepędził spokojnie w gronie familii, przyjaciół i sąsiadów. Żył szanowany od wszystkich, patrzał z żalem na los Ojczyzny, który go i każdego dobrego Obywatela boleśnie dotykać musiał.”
Jeżeli połączyć ten nekrolog z informacją z Zarysów…, powstaje spójny obraz: Józef Karczewski był człowiekiem polityki dawnej Rzeczypospolitej, uczestnikiem konfederacji barskiej, a zarazem dziedzicem Ciepielowa, który po śmierci został pochowany w miejscowym kościele.
Michał Karczewski w źródłach biograficznych
Michał Karczewski również nie jest postacią fikcyjną. Z przywołanego biogramu Polskiego Słownika Biograficznego wynika, że był bratem Józefa, synem Antoniego Karczewskiego i Heleny z Grabianków. PSB określa go jako podkomorzego czerskiego i działacza sejmikowego ziemi czerskiej. Był dziedzicem Rudna i części Czerska, posiadał także inne wsie, pełnił urzędy łowczego, cześnika, pisarza ziemskiego i grodzkiego, a od 1759 r. podkomorzego czerskiego.
Wątek konfederacji barskiej również występuje w jego biografii, ale inaczej niż u Józefa. Według przywołanego biogramu Michał długo zwlekał z przystąpieniem do konfederacji, mimo powiązań z Suffczyńskimi i Pułaskimi. Dopiero w czerwcu lub lipcu 1769 r., pod wpływem księżnej Anny Jabłonowskiej i Adama Krasińskiego, zawiązał konspiracyjną konfederację ziemi czerskiej, stawiając na jej czele syna Stanisława. Później prowadził spór o uznanie tego wyboru, zabiegał o pozycję syna, został nawet zatrzymany przez Rosjan i przewieziony do Warszawy, a po kilku tygodniach uwolniony.
To ważne, ponieważ Michał rzeczywiście należał do środowiska konfederackiego i rzeczywiście był związany z ziemią czerską, sejmikami, rodziną i siecią polityczną, w której pojawiali się Pułascy. Natomiast w podanym biogramie nie ma bezpośredniej informacji, że był właścicielem lub dziedzicem Ciepielowa. To właśnie tworzy problem przy lekturze „Muszkietera”.
Michał Karczewski w „Muszkieterze”
W opowiadaniu K. S. Bodzantowicza Michał Karczewski zostaje wprowadzony bardzo wyraziście. Scena rozpoczyna się po starciu oddziału Pułaskiego:
„Parę godzin zeszło na poprawieniu uszkodzeń ostatniem starciem spowodowanych, dnieć już poczęło i trębacze grali pobudkę poranną, kiedy na dziedziniec plebanji, w której miał kwaterę Pułaski, wpadł na koniu człowiek bardzo stary, dostatnio ubrany i uzbrojony; zeskoczył on pomimo wieku lekko z kulbaki i głosem do rozkazywania nawykłym: — Trzymaj konia! — zawołał na jednego z luzaków. A sam wszedł do wnętrza mieszkania.”
Po chwili pada nazwisko:
„Postąpił Pułaski do nowo-przybyłego, a ten kłaniając się: — Panie marszałku! — rzekł — ja jestem Michał Karczewski.”
W dłuższej wersji przytoczonej w materiale autor dodaje jeszcze wymianę zdań, która potwierdza herb i urząd:
„Karczewski? — odrzekł, cofając się Pułaski, — kalwin może?
— Averted deus Illustrissime — zawołał Karczewski; — tamci są Samsoni, a ja herbu Jasieńczyk; tamci nie wiem czy Wojskiego w rodzie mieli, a u nas się i senator znajdzie; ja zaś jestem podkomorzy czerski.”
Ten fragment dobrze zgadza się z biogramem Michała: Jasieńczyk, podkomorzy czerski. Nie wygląda więc na przypadkowo dobrane imię i nazwisko. Autor wie, że Michał Karczewski był podkomorzym czerskim. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy tekst wiąże go bezpośrednio z Ciepielowem.
Najważniejsze zdanie brzmi:
„Wiadomy mi był pochód pański, w te strony, i przemyśliwałem, gdzieby się można zetknąć z jego partją, żeby go poznać i powitać, kiedy ujrzałem Moskali idących przez mój Ciepielów, który ztąd o dwie miłki leży. Domyślałem się, że oni na spotkanie pana marszałka idą, i nikomu nic nie mówiąc, dosiadłem konia i w ślad za nimi jechałem.”
Słowa „mój Ciepielów” są tu podstawą całej zagadki. W tekście literackim Michał mówi jak gospodarz miejsca. Nie jak krewny właściciela. Nie jak przypadkowy znajomy. Nie jak ktoś przejezdny. Mówi: „mój Ciepielów”.
Dalej wyjaśnia, że zna drogę odwrotu wojsk rosyjskich:
„Moskale czy zwycięzcy, czy zwyciężeni, zawsze na Ciepielów wracać muszą, żeby się z większemi siłami, które o kilka mil konsystytują. Pomyślałem więc sobie, żeby zwyciężonym potrzebny odwrót niepodobnym zrobić, a zwycięzcom tak go utrudnić, żebyś marszałek miał czas powetować swoją klęskę; dla tego też wróciłem spiesznie do domu, wziąłem czterech zaufanych ludzi i ruszyłem z nimi.”
Następny fragment jest jeszcze bardziej konkretny topograficznie:
„O ćwierć mili ztamtąd przy drodze tu wiodącej, jest długa smuga błot, niepodobna do przebycia pieszym, a cóż dopiero konnym i armatom? przez nią prowadzi wąska grobla, a w pośrodku most spory. Przybywszy tam, zerwaliśmy cały pokład mostu, a woda uniosła z sobą zepchnięte na nią bale.”
W opowiadaniu Michał jest więc nie tylko Karczewskim z rodu Jasieńczyków i podkomorzym czerskim. Jest także człowiekiem, który zna lokalne błota, groblę, most, drogę do Ciepielowa i ludzi, których może natychmiast użyć do działania.
Dwór, gospodarstwo i przyjęcie oddziału
Jeszcze mocniej związek Michała z Ciepielowem pokazuje końcowa część epizodu. Po zwycięstwie oddział Pułaskiego ma trafić do Ciepielowa:
„Po odniesioném zwycięztwie dziękowano podkomorzemu za wielki udział jaki w niém miał szczęśliwy jego pomysł, — a ten uradowany zaprosił wszystkich na wypoczynek do siebie i zajął się naprawą mostu.
Spiesznie wykonano rozkazy pana Karczewskiego, przybyły fury z tarłem drzewem, chłopi z siekierami, w jednej chwili ułożono pomost i wkrótce zwycięzki oddział znalazł się w Ciepielowie.”
Następnie tekst opisuje przyjęcie w domu Karczewskiego:
„Wyprzedził go nieco podkomorzy, a kiedy wjeżdżał na dziedziniec marszałek ze starszyzną, zastał na ganku gospodarza i żonę jego, czekających z chłebem i solą. Sute było przyjęcie, bo wielka była zamożność w domu podkomorstwa; z lochów wynoszono antałki z winem, które spijali nietylko honoratiores, ale i pospolita rzesza, bo gościnny gospodarz zachęcał serdecznie.”
To nie jest luźna wzmianka. W literackiej konstrukcji Bodzantowicza Michał Karczewski ma w Ciepielowie dom, dziedziniec, żonę, lochy z winem, gospodarstwo, ludzi i możliwość wydawania poleceń przy naprawie mostu. Jeszcze dobitniej brzmią jego słowa o możliwym odwecie:
„Jedzcie i pijcie, panowie bracia — mówił — żeby Moskalom nic nie zostało; bo klęskę, którą ponieśli, kiedyś na Ciepielowie powetować zechcą; może go spalą, zniszczą,… ha! dziej się wola Boża! — zawołał; — na Mazurach jest jesze kawał ziemi, to i wystarczy na kęs chleba do śmierci.”
W obrębie samego opowiadania nie ma wątpliwości: Michał jest gospodarzem Ciepielowa. W obrębie znanych źródeł historycznych wątpliwość jednak pozostaje, bo dokumentalnie z Ciepielowem pewnie łączy się Józef.
Czy Bodzantowicz pomylił imię?
Możliwość pomyłki jest realna. Źródła lokalne wskazują Józefa jako dziedzica Ciepielowa i osobę pochowaną w miejscowym kościele. W opowiadaniu natomiast rola gospodarza Ciepielowa została przypisana Michałowi. Możliwe, że autor znał tradycję o Karczewskim z Ciepielowa i połączył ją z Michałem, podkomorzym czerskim, ponieważ Michał bardziej pasował do sceny: był starszy, miał urząd podkomorzego czerskiego i biograficznie wiązał się ze sprawami ziemi czerskiej oraz konfederacji.
Pomyłka mogła powstać także dlatego, że obaj byli braćmi, obaj należeli do tego samego rodu i obaj byli związani z konfederacją barską. Józef jako marszałek ziemi liwskiej i członek Generalności, Michał jako działacz ziemi czerskiej, wspierający konfederackie działania swego syna Stanisława. W tradycji rodzinnej lub literackiej łatwo mogło dojść do przesunięcia imion.
Czy autor mógł celowo użyć imienia Michał?
Także ta możliwość jest poważna. Bodzantowicz nie przedstawia postaci zupełnie przypadkowej. W tekście padają szczegóły zgodne z biografią Michała: herb Jasieńczyk i urząd podkomorzego czerskiego. To sugeruje, że autor wiedział, kogo wprowadza do opowieści.
Mógł więc celowo użyć Michała jako postaci lepiej nadającej się do sceny przy Pułaskim: starszego szlachcica, doświadczonego w sprawach wojskowych, związanego z ziemią czerską, mającego autorytet, ludzi i znajomość terenu. Ciepielów mógł zostać w tej konstrukcji potraktowany jako rodowe lub rodzinne miejsce Karczewskich, nawet jeśli dokumenty własnościowe lepiej potwierdzają związek Józefa.
Czy mogło istnieć nieznane dziś źródło?
Nie można tego wykluczyć. W samym „Muszkieterze” autor często podkreśla korzystanie z dokumentów, pamiętników i relacji. W przesłanym fragmencie pojawiają się przypisy, w których odwołuje się do materiałów konfederackich, Ferranda, Murraya i innych zapisów. To pokazuje, że nie pisał wyłącznie z wyobraźni. Mógł znać przekaz rodzinny, lokalny albo dokument, który nie został tu jeszcze zestawiony z ciepielowskimi materiałami.
Jednocześnie uczciwy wniosek musi być ostrożny: w źródłach dotyczących samego Ciepielowa, które mamy w analizie, bezpośredni związek z miejscowością jest potwierdzony dla Józefa, nie dla Michała. Dla Michała potwierdzony jest związek rodzinny, urząd, działalność sejmikowa i konfederacka, natomiast „mój Ciepielów” pozostaje świadectwem literackim.
Czy współczesny czytelnik może rozwiązać tę zagadkę?
Na podstawie samych przytoczonych tekstów — nie w pełni. Można wskazać problem, porównać źródła i sformułować hipotezy, ale nie można definitywnie orzec, czy Bodzantowicz pomylił imię, czy użył Michała świadomie, czy korzystał z nieznanego dziś przekazu.
Do rozstrzygnięcia potrzebne byłyby dodatkowe źródła: akta własnościowe dóbr ciepielowskich z XVIII wieku, dokumenty rodzinne Karczewskich, korespondencja konfederacka, rękopisy lub notatki autora „Muszkietera”, ewentualnie przekazy genealogiczne wyjaśniające, czy Michał mógł czasowo przebywać w Ciepielowie, zarządzać dobrami brata, gościć tam lub być z miejscem związany przez rodzinne ustalenia majątkowe.
Najbezpieczniej zapisać więc tak:
Józef Karczewski jest historycznie potwierdzonym dziedzicem Ciepielowa, zmarłym w 1793 r. i pochowanym w miejscowym kościele. Michał Karczewski jest historycznie potwierdzonym bratem Józefa, podkomorzym czerskim i działaczem konfederackim, ale jego bezpośredni związek z Ciepielowem znamy przede wszystkim z opowiadania „Muszkieter”. W tym utworze został przedstawiony jako gospodarz Ciepielowa, znający miejscowy teren i pomagający Pułaskiemu. Różnica między dokumentem a opowiadaniem pozostaje nierozstrzygniętą, ale bardzo ciekawą zagadką regionalną.
Dwa obrazy Karczewskich
Zestawienie źródeł daje wartościowy obraz obu braci.
Józef Karczewski występuje w źródłach jako człowiek urzędów, sejmów i konfederacji, ale dla Ciepielowa najważniejsze jest to, że był „niegdyś dziedzicem tego miejsca” i spoczął w miejscowym kościele. Jego biografia prowadzi od dworu Augusta III, przez starostwo liwskie i sejmy, do konfederacji barskiej i ostatnich lat przeżytych w cieniu upadku Rzeczypospolitej.
Michał Karczewski występuje w biografii jako podkomorzy czerski i działacz sejmikowy, a w „Muszkieterze” jako postać w ruchu: przyjeżdża konno do Pułaskiego, wskazuje drogę przez błota, mówi o grobli i moście, organizuje ludzi, przyjmuje oddział w Ciepielowie. Ten obraz jest żywy, ale trzeba pamiętać, że pochodzi z opowiadania historycznego.
Właśnie to napięcie jest najciekawsze. Dokument mówi: Józef — dziedzic Ciepielowa. Literatura mówi: Michał — gospodarz „mojego Ciepielowa”. Współczesny czytelnik nie powinien tej różnicy zacierać. Powinien ją pokazać jako przykład, jak pracuje się ze źródłami: jedne dają twardą informację, inne zachowują tradycję, obraz, scenę i pamięć nazwiska.
Bibliografia
- „Korrespondent Kraiowy y Zagraniczny”, nr 93, Warszawa 1793 — nekrolog Józefa Karczewskiego, starosty liwskiego, posła i marszałka ziemi liwskiej w czasie konfederacji barskiej.
- Zarysy ziemi Opatowskiej i Sandomierskiej pod względem historycznym, statystycznym, rolniczym, fabrycznym i handlowym, Warszawa 1862 — opis Ciepielowa i wzmianka o Józefie Karczewskim, dawnym dziedzicu Ciepielowa, pochowanym w miejscowym kościele.
- K. S. Bodzantowicz, „Muszkieter”, w: Opowiadania historyczne i pisma pomniejsze, Lwów 1875 — opowiadanie z obszerną sceną Michała Karczewskiego, Pułaskiego i Ciepielowa.
- Polski Słownik Biograficzny, biogramy: Karczewski Józef h. Jasieńczyk oraz Karczewski Michał h. Jasieńczyk.

